JEGO POCZATEK
Wrócił ojciec z roboty
Pachniał piwem i potem
Rzucił na stół kaszankę
A star± na star± leżankę

Taki był jego pocz±tek

Długo skrzypiały sprężyny
Gdzie¶ przez półtorej godziny
Siedem miesięcy potem
Stara schudła z powrotem

Taki był jego pocz±tek

Wesoło było w tym domu
Nikt tam nie wierzył nikomu
Star± kto¶ ci±gle obracał
Bo stary na noc nie wracał

Taki był jego pocz±tek

On też kiedy¶ wróci do chaty
Z kaszank± zamiast wypłaty
Da znowu komu¶ pocz±tek
Bo taki ma być porz±dek

Taki był jego pocz±tek
 

Dodaj swój komentarz

Imię:
Twój email:
Temat:
Komentarz: